Papierówki oparte o chłodną paterę uśmiechają się nieśmiało do Matki. Mąż Matki gdzieś daleko za ścianą wykonuje jedno z wielu połączeń telefonicznych. Rumburak kolejny raz wykrada Arabellę a dzieci zamierają w napięciu przed niewielkim ekranem komputera. Duża niemiecka pralka pracowicie pompuje wodę w kolejnym cyklu prania. Matka pochylona nad okazyjnie nabytym organizerem próbuje ogarnąć wakacyjny chaos. Marzy o bezbolesnej radosnej edukacji Juniorków, grach planszowych z udziałem najbardziej zblazowanego starszego rodzeństwa, nowych wzorach z ekologicznej importowanej bawełny, drutach nr 6 wykonujących z udziałem Matki nowy niespieszny kocykopled na zapadłą sofę w salonie… Dużo planów ma Matka na nadchodzące tygodnie wakacji, dużo pisania na dużym stole, dużo pracy nad sobą, dużo prania, przetworów – plany Matki pęcznieją do chwili, gdy najmłodszy Juniorek, zmęczony Mały Chłopiec wyciera ostatnie ślady mleka na drobnej buzi i wieczór się chyli ku zachodowi. Dobranoc!

